o mnie

Odkąd pamiętam w każdej możliwej sytuacji podkreślałem, że urodziłem się w górach i tam spędziłem swoje pierwsze lata życia – na Wielkiej Raczy w Beskidzie Żywieckim.

Nie pozostało to bez wpływu na moje dalsze życie, mało tego – pokierowało mnie i ukształtowało na człowieka, który bez gór nie potrafi za długo egzystować.

śtryc

Początkowo moje górskie wyprawy kierowane były przez mojego dziadka, który był pasjonatem gór i sportów wszelakich (np. w wieku prawie 70 lat pojechał rowerem do Finlandii). To Jemu zawdzięczam moją pasję i wiele sukcesów w moim życiu.

IMG_20131208_000613

Pierwsze wypady górskie lokowane były w Beskidzie Żywieckim, głównie w paśmie Worka Raczańskiego- pamiętam niezliczone wyjazdy na Przegibek do zaprzyjaźnionych Ani i Jasia Frontów, którzy po dziś dzień prowadzą schronisko i z wielką gościnnością przyjmują mnie tam każdym razem. Niezapomniane są dla mnie wyjazdy w pierwszych latach szkoły podstawowej, kiedy mając drugą zmianę (na 12:45)  przed szkołą z rana zaliczaliśmy z dziadkiem jakąś górę.

W okresie końca szkoły podstawowej chwilowo odłożyłem góry na bok i zająłem się koszykówką i rowerem, aby znowu w okresie szkoły średniej wrócić do moich gór – już jako wspinacz i amator tatrzańskich wypadów (moje 18 urodziny spędziłem na Rysach,a tydzień przed maturą wspinałem się na Zamarłą Turnię mało co nie ginąc w lawinie).

Kiedy wyjechałem na studia do Krakowa, na trzecim roku studiów sfrustrowany i zrezygnowany wieloma porażkami wziąłem się za bieganie. Początkowo traktowałem to jako uzupełnienie „braku gór”.  Później zorientowałem się,że była to ucieczka od różnych problemów a jednocześnie forma pracy nad sobą.  Zacząłem interesować się rozwojem osobistym, duchowością dominikańską, duchowością ignacjańską. Tutaj muszę wspomnieć o dwóch osobach – o. Adamie Szustaku oraz Fabianie Błaszkiewiczu. Dużo tym dwóm osobom zawdzięczam i bardzo mi w życiu pomogli. Ale biegać nie przestałem :)

Moje bieganie zaczęło się od obejrzenia filmu o Ironmanie na YouTubie, byłem tak zainspirowany tym filmem,że oglądałem go w kółko, niedługo później postanawiając sobie,że ukończę Ironmana „kiedyś”. Zacząłem biegać, pływać i się ruszać. Początki były bardzo trudne, wszystko bolało,  moje najbliższe otoczenie też nie zachęcało do ruchu. Ale na szczęście wytrwałem i nie zrezygnowałem.
Ukończyłem pierwszy maraton, a później przyszedł czas na biegi górskie.  Od pierwszego mojego biegu (bieg na Żar) zakochałem się w biegach górskich. A po ukończeniu pierwszego biegu ultra (Chudy Wawrzyniec) zdecydowałem się zacząć specjalizować w górskich biegach ultra. One mi przynoszą najwięcej radości. Jest tam czas na długie obcowanie z przyrodą, bieg trwa niekiedy dzień i noc – góry nocą mają swój szczególny urok. Ponadto trening do biegów ultra charakteryzuje się tym,co mnie najbardziej cieszy – długimi i spokojnymi górskimi wybieganiami. A przygotowania taktyczne są równie ważne jak fizyczne.

Nic nie przynosi mi takiej satysfakcji jak taki trening na Pilsku zaraz po pracy:
IMG_20131008_154457

Strona ta powstaje z dwóch powodów – pierwszy to nieodparta chęć dzielenia się moją pasją do gór, radością jaką mi to stwarza oraz granicami, które cały czas poznaję – moich fizycznych i psychicznych możliwości, testowanych podczas różnych, często dziwnych wyzwań, chęć dzielenia się górami.

Drugim powodem jest gniew. Bardzo mnie wkurza fakt, że tak wielu ludzi nie dba o siebie i nie bierze odpowiedzialności za swoje życie. Ktoś ma problem z otyłością zwalając go na geny i łyka tabletki z nadzieją,że zażegna problem. Ktoś chce zostać bogaty – kupuje losy w toto lotku. Ma problem ze znalezieniem pracy zwalając na zły świat. 10 raz dostaje kosza od dziewczyny nie widząc w sobie problemu. Chcę zainspirować takie osoby do zmiany myślenia i ruszenia tyłka, bo życie mamy tylko jedno :)

 


  • Warning: Creating default object from empty value in /wp-includes/comment-template.php on line 1016
    Anonim
    Anonim at |

    Warning: Creating default object from empty value in /wp-includes/comment-template.php on line 1016
  • Jeśli masz ochotę otrzymywać mailowo informację o nowych wpisach,  recenzjach, relacjach z zawodów czy poradach - zapraszam Cię serdecznie do wpisania się na ten newsletter - będziesz na bieżąco. Obiecuję dostarczać Ci informacje związane jedynie z tematyką tego bloga, a jeśli coś będzie Ci nie odpowiadało - możesz z każdej chwili anulować subskrypcję :)

    Wyślij mi powiadomienie (Możesz odwołać subskrypcję w każdym momencie).