28 lat to nie przelewki – pora się pożegnać :)

8 października – moje urodziny to zazwyczaj nie czas świętowania czy też balowania, ale czas podsumowań, rozliczania się z całego zeszłego roku i planowania kolejnego.

To był kolejny rok pełen ciężkiej pracy, pełny rozwoju, pracy nad sobą i powolnego i spokojnego dążenia ku celom 5cio letnim i 30-to letnim.

Było kilka sukcesów (dla mnie sporych, choć z Waszej pespektywy może to takie mikro sukcesiki):

  • ukończyłem studia podyplomowe z Zarządzania Projektami,
  • Zdałem certyfikat IPMA na poziomie D,
  • Zwiększyłem wartość swojego portfela inwestycyjny o 30 % i udało się uzyskać roczny payback 15 % (do Buffetta mi bardzo daleko, ale i tak jestem ponad WIG-iem oraz dużo dużo ponad lokatami i obligacjami),
  • Schudłem 🙂
  • Jestem cały i zdrowy,
  • Przeczytałem 41 książek,
  • Przebiegłem 4100 km
  • Spędziłem na treningach blisko 550 godzin.

Jeśli chodzi o bieganie – ten sezon był z jednej strony bardzo udanym sezonem – pierwszy rok tak na prawdę trenowałem, pod opieką Marcina Świerca, pierwszy raz miałem bardzo usystematyzowany trening, z podziałem na makro i mikrocykle, z siłą biegową z prawdziwego zdarzenia, ze stabilizacją, z odpowiednio dobranymi akcentami – regularne 5 treningów w tygodniu + 2 treningi stabilizacyjne.
Efekt? 
Półmaraton Żywiecki – 1:25:02 : Życiówka poprawiona o 5 minut
Cracovia Maraton: 2:58:22 : Życiówka poprawiona o 16 minut. 
Bieg Marduły : 3:50:10 : Poprawa o 15 min w stosunku do roku ubiegłego.
Ronda Dels Cims : DNF – szkoda, bo formę miałem wtedy życiową,
Ultra Pirineu – bieg, który nie wyszedł, ale raczej nie ze względu na formę, tylko taktykę.

Szkoda,że na dwóch najważniejszych startach dałem dupy – bo starty kontrolne pokazywały, że progres jest. Mam nadzieję, że przyszły sezon będzie równie obfity i bogaty życiówki oraz, że dłuższe dystanse wreszcie wyjdą. Jest nad czym pracować 🙂

 Plany na 2017? 

Plan jest tylko jeden – ukończyć Rondę dels Cims, wszystko inne oprócz Rondy jest mało ważne. Chcę przygotowania poświęcić tylko rondzie, wszystkie pozostałe starty będą startami kontrolnymi i „treningowymi”.  W tym roku nie mam już studiów podyplomowych, więc mogę każdy weekend poświęcić treningowi w górach. Liczę, że przyniesie to efekt i Ronda dels Cims zostanie pokonana.

Jedno jest pewne –  nie będzie żadnego asfaltowego maratonu 🙂 

co z Blogiem?

Blog ten ma prawie 4 lata – na tą chwilę decyduję się go zawiesić.

Dlaczego? 

1. Chcę bardziej skupić się na życiu.

Co raz bardziej przeraża mnie widok ludzi, którzy na co dzień są wpatrzeni tylko w swoje telefony komórkowe, a w domu w komputery. Przeraża mnie to, ile ja sam spędzam czasu z telefonem  iPad’em czy komputerem w ręce.  Jeszcze bardziej przeraża mnie ilość facebookowych „znajomych”, którzy na ulicy, w górach czy na biegu nie powiedzą cześć – ba, nawet Cię nie rozpoznają.
Stwierdziłem, że spieprzam z wirtualnego świata.

2. Coraz więcej „gwiazd” i blogowych pseudo ekspertów.

Szczerze mówiąc – ostatnio co raz mniej czasu poświęcam na czytanie innych blogów o tematyce górskiej i tematyce biegów górskich, niemniej mam wrażenie, że coraz więcej osób po rozpoczęciu biegania zakłada bloga, fanpage’a – zaczyna pisać porady, testy kijków po jednym wyjściu w góry, testy butów po kilku założeniach.  Nie chcę być kojarzony z chłamem i byle jakością – a sam oceniam swoje wpisy na dość przeciętnym poziomie. Nie mam obecnie czasu, aby robić to dobrze – a robić byle jak nie chcę. Więc lepiej nie robić w ogóle.

3. Nie mam Czasu.

Nadszedł w moim życiu na wybór priorytetów. Mój czas, uwaga i silna wolą są ograniczone, dużo czasu i woli poświęcam na same treningi, bardzo dużo poświęcam na pracę. Pisanie bloga i prowadzenie fanpage’u to kolejna porcja czasu i silnej woli do upłynnienia – a mam jeszcze kilka ważniejszych sfer w życiu, na które wolę te cenne zasoby poswięcić.

4. Straciłem Motywację.

Motywacja dla której zacząłem pisać bloga, dla której to wszystko powstało – zniknęła. Przez te 4 lata bardzo się zmieniłem, zmieniły mi się priorytety w życiu. Nie mam już takiej potrzeby uzewnętrzniania swoich osiągnięć. Myślę, że w tamtym momencie bardzo tego potrzebowałem – teraz już nie.

Co dalej?

Sama strona Tri Szerpa zostanie – myślę, że jest tutaj kilka relacji – szczególnie tych z zagranicznych biegów, które mogą być dla kogoś przydatne i pomocne. Być może napiszę jakąś relację z Rondy dels Cims w lipcu – o ile dożyję.
Natomiast sam fanpage na facebooku pójdzie do kasacji. 

Chcę sie bardziej skupić na pracy zawodowej, inwestowaniu i życiu prywatnym. Nie wiem co będzie z moim bieganiem po ukończeniu rondy. Wiem, że zawsze moje życie będzie związane z górami – a to czy będzie to bieganie, rower, chodzenie czy też inna forma bycia w nich i związana z wysiłkiem fizycznym – jest to drugorzędne.

Dziękuję wszystkim za te 4 lata.

Ten blog bardzo pomógł mi stać się lepszym biegaczem, dzięki niemu zawiązało się bardzo dużo relacji i bardzo dużo się dzięki niemu nauczyłem.
Czy pomógł mi stać się lepszym człowiekiem? nie wiem – nie mi to oceniać.
Ale mam nadzieję, że pomógł chociaż jednej/jednemu z Was się rozwinąć i stać się lepszym.

Dziękuję jeszcze raz i do zobaczenia gdzieś w górach, albo na zawodach!
Szerpa.

 


  • Warning: Creating default object from empty value in /home/pkartur/ftp/triszerpa/triszerpa/triszerpa/wp-includes/comment-template.php on line 1057
    Anonim
    Anonim at |

    Warning: Creating default object from empty value in /home/pkartur/ftp/triszerpa/triszerpa/triszerpa/wp-includes/comment-template.php on line 1057
  • Jeśli masz ochotę otrzymywać mailowo informację o nowych wpisach,  recenzjach, relacjach z zawodów czy poradach - zapraszam Cię serdecznie do wpisania się na ten newsletter - będziesz na bieżąco. Obiecuję dostarczać Ci informacje związane jedynie z tematyką tego bloga, a jeśli coś będzie Ci nie odpowiadało - możesz z każdej chwili anulować subskrypcję :)

    Wyślij mi powiadomienie (Możesz odwołać subskrypcję w każdym momencie).